Poznajcie razem z nami najlepszych z najlepszych - to kluby, które w ubiegłym sezonie zdobyły medale Klubowych Mistrzostw Polski w Żeglarstwie!
Giżycka Grupa Regatowa – GGR
Nowy skrót, nowa nazwa, nowa załoga. Znika Nowy Sztynort Osada Wolności Giżycka Grupa Regatowa, zostaje po prostu Giżycka Grupa Regatowa. Ich historia jest bardzo bogata, a klub już niejednokrotnie zmieniał swój skład na Ligę – Giżycko ma w swoim dorobku tytuł Klubowego Mistrza Polski z 2019 roku z czasów, kiedy załogę prowadził Marek Stańczyk (jeszcze w erze Delphi 24), a w 7 sezonach nieprzerwanego startowania w Ekstraklasie aż 4-krotnie zdobywali medale Klubowych Mistrzostw Polski, wygrywając przy tym 4 rundy.
Barwy legendarnego klubu z Mazur w sezonie 2026 będzie reprezentować skład, który w minionym sezonie żeglował jako… Fundacja Żeglarska PRO NAUTIS w 1 Lidze i radził sobie tam bardzo dobrze. Dla załogi będzie to jednak duża zmiana, bo w tym roku debiutują w Ekstraklasie, gdzie, jak sami podkreślają, chcą godnie zastąpić swoich poprzedników na czele z Krzysztofem Małeckim i udowodnić, że są gotowi na rywalizację na najwyższym poziomie.
Za sterem stanie Mateusz Gigielewicz, który jak na swój wiek (zaledwie 21 lat) ma ogromne doświadczenie żeglarskie. Swoją przygodę zaczynał w dzieciństwie w klasie Optimist – reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata na Karaibach, później z sukcesami startował w klasach 420, 29er i 49er. Niedawno sięgnął również po tytuł Wicemistrza Świata Juniorów w klasie DN podczas regat rozgrywanych na zamarzniętym jeziorze w Żninie. Jak sam przyznaje, doświadczenia zdobyte na wodzie przenosi na lód – i odwrotnie – co daje mu szerszą perspektywę rywalizacji.
Jednak w walce o czołowe miejsca w Ekstraklasie nie wystarczy dobry sternik. Kluczowy jest zgrany i świadomy zespół, a jego częścią są m.in. Wojciech Klimaszewski, Jan Melzer czy Maciej Panaś – wszyscy z korzeniami z klasy ILCA. Obecna załoga podkreśla, że zimą większość zawodników miała kontakt z żeglarstwem, choć niekoniecznie z klasą RS21, dlatego przed pierwszą rundą planują intensywne treningi, korzystając z mocnego wsparcia szkoleniowego. Atutem zespołu jest również elastyczność – zawodnicy dobrze odnajdują się na kilku pozycjach na łódce, choć celem jest ograniczenie rotacji w trakcie sezonu. Chłopaki dobrze znają akweny, na których będą rywalizować, ponieważ przez lata ścigali się na nich w klasach przygotowawczych i olimpijskich, lecz mimo to podchodzą do sezonu z pokorą i świadomością, że adaptacja do ekstraklasowego poziomu rywalizacji może chwilę potrwać. Jak sami mówią – chcą przede wszystkim dobrze bawić się żeglarstwem, jednocześnie pokazując swój potencjał.
Jak młoda załoga z Giżycka odnajdzie się w stawce Ekstraklasy? Czy uda im się nawiązać do historycznych sukcesów swoich poprzedników? Odpowiedź poznamy już za dwa miesiące.
YKP Gdynia – YKP
YKP można w skrócie opisać tak: jeżeli Rafał Sawicki jest sternikiem tego zespołu i ma obok siebie Jana Fursewicza, Adama Kajzera oraz Piotra Szwocha, to zawsze są ekstremalnie groźni. Trzy sezony z rzędu, od 2020 do 2022 roku, zdobywali tytuł Klubowych Mistrzów Polski, wygrywając 7 rund Ekstraklasy i łącznie aż 14 razy stając na podium. Sam Sawicki to najbardziej utytułowany sternik w historii całej Polskiej Ligi Żeglarskiej, który aż pięciokrotnie doprowadzał swoje zespoły do Mistrzostwa (dwukrotnie z Yacht Club Sopot i trzykrotnie z YKP Gdynia).
Jeżeli w Lidze są żyjące legendy, to właśnie oni. Co więcej, jak sami podkreślają, w ich załodze właściwie nic się nie zmienia – pozostają przy starym, sprawdzonym, doświadczonym i zgranym składzie, który przez lata budował swoją skuteczność na ligowych akwenach.
W ubiegłym roku przegrali tytuł ostatnią rundą w Szczecinie – przed finałem Ekstraklasy prowadzili z lekką przewagą nad Yacht Club Gdańsk, ale kilka gorszych wyścigów pierwszego dnia regat zepchnęło ich w dół tabeli, z której już nie zdołali się wyczołgać. Jeżeli będą startować w swoim najmocniejszym składzie i regularnie trenować razem, zawsze będą groźną załogą i pokonanie ich nie będzie łatwe. Dlaczego? Sawicki to „stary wyjadacz” formatu ligowego i jeden z popularyzatorów konceptu regat ligowych w Polsce, który w bliskiej walce burta w burtę czuje się jak ryba w wodzie. Sama załoga zapowiada też, że skład pozostanie stały, bez rotacji i zmian, a każdy akwen i każda runda ligi to dla nich kolejna okazja do dobrej rywalizacji i walki o zwycięstwo – niezależnie od lokalizacji, bo jak przyznają, lubią wszystkie miejsca, w których ściga się liga.
Patrząc na historię YKP Gdynia, ich najsłabszym sezonem był rok 2024, kiedy to w dwóch rundach Sawicki oddał ster. Po powrocie „Sawika” na pokład również YKP powróciło do realnej walki o tytuł. Czy w tym sezonie pokonają Yacht Club Gdańsk, który jak tylko może ściąga do siebie największe żeglarskie talenty w Polsce?
Sami zawodnicy podchodzą jednak do nadchodzących startów z nieco innym nastawieniem niż w poprzednich latach – przyznają, że choć wynik wciąż ma znaczenie i nikt nie powie, że liczy się wyłącznie dobra zabawa, to w tym sezonie jeszcze większy nacisk kładą na realizację pasji i czerpanie przyjemności z rywalizacji. W ich opinii, jeśli atmosfera i radość ze ścigania będą na odpowiednim poziomie, dobry wynik i tak przyjdzie.
Dodatkowo zapowiadają, że chętnie podzielą się swoją wiedzą z innymi uczestnikami ligowych zmagań – każdy, kto będzie chciał dowiedzieć się więcej o skutecznej walce w regatach ligowych, może liczyć na ich konsultacje.
Yacht Club Gdańsk – YCG
Aktualni Klubowi Mistrzowie Polski, którzy po zdobyciu tytułu w 2023 zmienili koncepcję swojego składu – rdzeniem zespołu pozostało chodzące jak szwajcarski zegarek trio Pawłowski–Padzik–Olszewski, jednak załogę opuścił Igor Tarasiuk, który na sterze YCG poprowadził ich do pierwszego mistrzostwa w historii klubu. Niespodziewanie na finałową rundę sezonu 2024 w Szczecinie zastąpił go Dominik Buksak i… wygrał ją z dużą przewagą, a w kolejnych regatach, czyli inaugurującym sezon 2025 Nissan Grand Prix w Sopocie, YCG poprowadziła z kolei Ewa Lewandowska, młodzieżowa żeglarka roku World Sailing i multimedalistka klasy 29er. Wkrótce na pokład dołączył załogant Buksaka z 49era Adam Głogowski, a gdy ponownie nieobecny był Dominik, to fenomenalnie na sterze odnalazła się Agnieszka Pawłowska, która z klasą zapewniła Gdańskowi ich drugie mistrzostwo w finale w Szczecinie.
Możemy już potwierdzić, że w trzech rundach nadchodzącego sezonu w barwach Gdańska wystartuje Dominik Buksak, nasz Ambasador i aktualny członek Kadry Narodowej PZŻ w klasie 49er. Dla tego teamu kluczowe jest zgranie, synchronizacja ruchów oraz wspólne godziny spędzone na wodzie i treningach, więc trzon zespołu pozostaje nienaruszony – w stałym składzie są Kuba Padzik, Max Pawłowski oraz Kacper Olszewski, choć na pokładzie pojawią się również nowe twarze, których nazwiska będą stopniowo ujawniane w mediach społecznościowych YCG.
Wiemy też, że w przyszłym sezonie w barwach Gdańska nie zobaczymy już Ewy Lewandowskiej, natomiast w składzie jako rotacyjna sterniczka pozostaje Agnieszka Pawłowska (ciekawostka – zbieżność nazwisk z trymującym foka Maxem Pawłowskim jest zupełnie przypadkowa).
Jak mówi nam komandor klubu Tomasz Micewicz, Gdańsk stawia na stabilność i konsekwencję, aby w każdej rundzie móc płynąć szybko, niezależnie od warunków.
Przygotowania rozpoczęły się od budowania solidnej bazy fizycznej w okresie zimowym, a równolegle zespół dopina logistykę wyjazdów, rozwija współpracę z partnerami i prowadzi regularne odprawy online, podczas których dopracowywana jest taktyka oraz procedury startowe. Gdy tylko warunki pozwalają, załoga trenuje także na wodzie, aby przełożyć teorię na praktykę. Jeśli Yacht Club Gdańsk utrzyma wysoką formę z minionego sezonu to będzie naturalnym kandydatem do walki o trzeci tytuł Klubowego Mistrza Polski, ale kto będzie ich głównym rywalem?
Trzy mocne załogi, trzy wielkie klubowe historie i najlepsi z najlepszych żeglarzy w Lidze. Sezon Ekstraklasy zapowiada się niezwykle emocjonująco i nie możemy się doczekać pierwszych startów!
Trzy mocne załogi, trzy wielkie klubowe historie i najlepsi z najlepszych żeglarzy w Lidze. Sezon Ekstraklasy zapowiada się niezwykle emocjonująco i nie możemy się doczekać pierwszych startów!